Skip to content

Witaj w Świecie Jutra!

  • Technologie jutra
  • Sprzęt jutra
  • Aplikacje jutra
  • Programowanie
  • Księga Drogi
  • Renowacja
  • Różności
  • Archiwum
  • Autor
  • Home
  • Wszystko
  • Powerbank ZMI Aura 20000mAh – recenzja
  • Sprzęt
  • Wszystko

Powerbank ZMI Aura 20000mAh – recenzja

Jakub Raczkowski 22 listopada 2018

Niechaj pierwszy rzuci kamieniem ten komu nigdy telefon nie rozładował się w kryzysowej sytuacji. Nawet posiadając baterię z czterema i więcej ampero-godzinami może się okazać, że to jednak za mało. W takich momentach warto mieć przy sobie dobry powerbank, na przykład taki jak ZMI Aura.

Nie każdy musi kojarzyć ZMI, ale wiecie co to Xiaomi z którą jest ona spowinowacona. Działa to na tej samej zasadzie co z Amazfitem/Huami produkującym wearables. ZMI zajmuje się głównie produkcją wszelkiej maści kabelków, ładowarek oraz – jak widać – baterii.

Powerbanki Xiaomi/ZMI pojawiły się na rynku już parę lat temu i od tego czasu zdążyły wyrobić sobie porządną opinię. Firma nie oszukuje na pojemności, baterie są bezpieczne, prezentują się całkiem niegłupio i kuszą ceną. W dokładnie takie tony uderza również Aura. Rzućmy okiem na specyfikację:

  • Pojemność deklarowana: 20000mAh/3.7V (74 Wh)
  • Pojemność użytkowa: 12600mAh/5.1V
  • Prądy ładowania: 5.1V/2.4A 5.1V/3.6A 9V/2A 12V/1.5A

Wygląd

Aura prezentuje się jak duży brat powerbanka Xiaomi o tej samej pojemności (na zdjęciach). Jest nieco dłuższy i nieznacznie cięższy (363g vs 338g). Kolor ten sam, ale faktura powierzchni już nie. Poprzednik oferuje chropowatą obudowę, podczas gdy ZMI postawiło na gładkość połączoną z taką niby-mozaiką po bokach. Całkiem spoko, szczególnie jak na powerbank, który rzadko kiedy kupujemy dla szpanu*.

(*) chociaż i takie modele są w ofercie ZMI, tylko spójrzcie na to cacko!

Praca

Nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć jak działa powerbank. Ładujemy go, a potem on ładuje inny sprzęt – ot cała filozofia. Problemy pojawiają się przy przeliczaniu miliamperów na procenty. Dlatego właśnie w specyfikacji podałem pojemność deklarowaną – tyle ampero-godzin musimy „włożyć” do akumulatora aby uzyskać satysfakcjonujące 100%. Pojemność użytkowa z kolei mówi nam ile miliamperów możemy z baterii wypompować. Standardowo stosunek jednej do drugiej utrzymuje się w okolicach 60% i dokładnie tak jest w Aurze. Przy teście ładowania Mipada 4 uzbrojonego w ogniwo 6000mAh udało mi się dopakować go sumarycznie na 236% czyli nawet więcej niż oczekiwałem. Nie ma lipy.

Powerbank obsługuje QuickCharge 3.0 ale zadziała ono z pełną mocą tylko jeśli ładujemy jedno urządzenie w danej chwili. Bardzo przydatne jest także to, że sama Aura ładuje się z wykorzystaniem tejże technologii. Od „zera do setki” wyciąga w 6 godzin i 43 minuty.

Bonusy

W porównaniu do modelu od Xiaomi nowszy model wyróżnia się trzema bonusami, które szybko docenimy:

1. Wyświetlacz

Xiaomi powiadamia nas o stanie naładowania jedynie czterema białymi diodami. Niby wystarcza, ale ja jednak wolę cyferki – takie jak na wyświetlaczu u ZMI.

Trzeba tu jednak zauważyć, że stan naładowania obniża się w sposób.. logarytmiczny? Znaczy się – na początku procenty idą szybko, a potem co raz wolniej. Dla przykładu podładowanie mojego telefonu (o około 3000mAh) zabrało 25% przy początkowych 100% oraz 13% kiedy startowałem z połowy.

2. Cztery porty

Głównym powodem dla którego nabyłem Aurę było przestarzałe microusb w poprzedniku. W sytuacji kiedy zarówno telefon mój, mojej żony jak i tablet wyposażone są w usb-c zmuszało mnie to do pamiętania o dodatkowym kabelku tylko do ładowania powerbanka. A dodatkowo okazywało się jeszcze, że zabrany przewód nie wspomagał szybkiego ładowania i proces trwał całą wieczność.

Dodam jeszcze, że w opakowaniu dostajemy krótki kabelek ze zdejmowaną nasadką – microusb/usb-c do wyboru.

3. Wsparcie dla wearables

Drugą wadą powerbanka od Xiaomi był jego „próg aktywacji”. Znaczy to tyle, że po podłączeniu np. słuchawek BT, albo MiBanda (które ładują się dość słabym prądem) urządzenie po chwili zwyczajnie się wyłączało. Aura nie sprawia takich problemów, ale.. tylko na prawym porcie USB. Ten jest w pewien sposób uprzywilejowany gdyż umożliwia funkcjonowanie nawet bezprzewodowej ładowarki (Qi), która w spoczynku karmi się prądem 0.02A.

Kadzę temu powerbankowi jak kawaler pannie na wydaniu, ale sami musicie przyznać, że jest nieźle. ZMI Aura to urządzenie w zasadzie kompletne i chyba tylko na siłę mógłbym mu wytknąć, że nie ma wbudowanej bezprzewodowej ładowarki. Biorąc pod uwagę wszystkie te zalety i cenę w okolicach $30 ciężko o lepszą ofertę.

Ocena 5

Tags: powerbank xiaomi ładowarka

Continue Reading

Previous: Dekalog mobilnego Lineage 2
Next: Krótka piłka: Mi Band 3 z NFC

Related Stories

Mageege Moon104 – test niskoprofilowego mechanika
  • Sprzęt

Mageege Moon104 – test niskoprofilowego mechanika

11 marca 2025
Przebranżowienie cz.4
  • Programowanie

Przebranżowienie cz.4

27 lutego 2025
Smartfon Jutra
  • Sprzęt

Smartfon Jutra

15 lutego 2025

Ze świata

  • Antyweb
  • Kwantowo
  • Dwóch po dwóch
AirPodsy 5 nieźle namieszały. Które słuchawki Apple warto teraz wybrać?
Apple Watch Ultra 4 bez fajerwerków. Czy mimo to warto go kupić?
Elon Musk zamówił LEGO i uruchomił lawinę złośliwości. Nie wierzcie mu na słowo
Oto tatuaż, który można włączyć i wyłączyć. Badacze stworzyli niemożliwe?
iPhone 18 Pro ma coś, czego wcześniej nie miał żaden iPhone
Używasz starej karty SD? To duży błąd
To jeden z największych problemów komputerów kwantowych. Jesteśmy krok bliżej przełomu
Pierwszy, poważny dowód na nieznaną planetę Układu Słonecznego? Oto on
Wegetarianie kontra mięsożercy. Badanie rozstrzyga kto łatwiej zbuduje mięśnie
Garmin Fenix 9 Pro na cenzurowanym. Deweloperzy narzekają na błędy
Darmowy upgrade telewizora. Włącz te 3 ustawienia
To może być największy serial sci-fi tego roku. Blade Runner 2099 coraz bliżej
LEGO szykuje prawdziwe perełki na 2027 rok. Niektóre mogą kosztować fortunę
Microsoft ubija kolejną funkcję znanej aplikacji
Parkside pomoże ogarnąć ogród i taras. Ceny zaczynają się od 24,99 zł
GTA VI to wisienka na torcie. Jesień na Xbox to wysyp innych hitów
Głośnik jak karton mleka. Takiej nietuzinkowej technologii nam trzeba
Prawdziwy wysyp hitów na PS5. Ta jesień przejdzie do historii
Przyspiesz Windows 11 bez pobierania żadnych apek
Użytkownicy Windowsa popełniają duży błąd. Ekspert tłumaczy zły nawyk
IceCube – miliard ton lodu, żeby dorwać neutrino
O powstawaniu kamieni drogą doboru naturalnego
Świat upomina się o „właściwe” proporcje
Kosmiczna panorama i superkoronograf – co przyniesie nam Teleskop Nancy Roman?
O czym szepczą między sobą bozony Higgsa?
Wszechświat w trzech aktach – recenzja książki “Astronomia, kosmologia i astronautyka”
Wielka przerwa Wielkiego Zderzacza
A gdyby tak przeciąć foton na pół?
SpudCell – syntetyczna komórka, która udaje życie
Mega upał, omega manipulacja
Wyglądają i grają jak premium, a kosztują ułamek tej ceny. Recenzja Baseus Inspire XH1
W co grać W PAŹDZIERNIKU? Nowe Star Wars Racer, powrót Gears of War
Team Xbox, team OLED i nowe Avengersy – Odcinek #138
WRZESIEŃ BĘDZIE MOCNY… Premiery gier, na które czekamy – Mamy do pogrania
Całkiem dobry film ten nowy Spider-Man: Brand New Day 🕷️ – No Movie Ci #18
Scyzorykon 2026, Galaxy Fold8 i całkiem nowy Spider-Man – Odcinek #137
Sprawdziliśmy Scyzorykon 2026 od środka!
Co się działo na Fantasy & Magic Con w Warszawie?
Porozmawiajmy o Steam Machine 🎮👀
Przedsprzedaż GTA VI, Stargate i gry, które paliły sprzęty – Odcinek #136

To może cię zainteresować:

Mageege Moon104 – test niskoprofilowego mechanika
  • Sprzęt

Mageege Moon104 – test niskoprofilowego mechanika

11 marca 2025
Przebranżowienie cz.4
  • Programowanie

Przebranżowienie cz.4

27 lutego 2025
Smartfon Jutra
  • Sprzęt

Smartfon Jutra

15 lutego 2025
Czym jest Swagger?
  • Programowanie

Czym jest Swagger?

22 lipca 2024
  • Technologie jutra
  • Sprzęt jutra
  • Aplikacje jutra
  • Programowanie
  • Księga Drogi
  • Renowacja
  • Różności
  • Archiwum
  • Autor
Copyright © All rights reserved. | DarkNews by AF themes.