Skip to content

Witaj w Świecie Jutra!

  • Technologie jutra
  • Sprzęt jutra
  • Aplikacje jutra
  • Programowanie
  • Księga Drogi
  • Renowacja
  • Różności
  • Archiwum
  • Autor
  • Home
  • Wszystko
  • Xiaomi Redmi Note 5 (PRO) – test i recenzja telefonu.
  • Sprzęt
  • Wszystko

Xiaomi Redmi Note 5 (PRO) – test i recenzja telefonu.

Jakub Raczkowski 30 maja 2018


#xiaomilepsze. Ten tag nie wziął się z niczego – młoda chińska firma już od lat serwuje światu dobrze przemyślane produkty w wyjątkowo konkurencyjnych cenach. I nie chodzi tu tylko o telefony – ich katalog zawiera setki ofert, z których tylko część stanowią aparaty. Zabawki, ubrania, sprzęty gospodarstwa domowego, gadżety i inne bajery – uwierzcie mi, że ciężko jest żyć w Chinach i nie ulec magii Xiaomi. Ale dzisiaj muszę być silny i na trzeźwo – szkiełkiem i okiem, bez zbytniej podniety – opisać wrażenia z użytkowania najnowszego smartfona z serii Redmi Note.

Osobiście jestem posiadaczem wciąż-jeszcze-kiedy-to-piszę-flagowca Mi6 którego z resztą zrecenzowałem zeszłej jesieni. Telefonik dalej działa bez zarzutu, obecnie pracuje na lekko zmodyfikowanej wersji chińskiego oprogramowania, ma roota oraz wgraną aplikację Google Camera HDR+ co gwarantuje nowe funkcje i doświadczenia w kwestii fotografii. Ogółem rzecz biorąc – sprzęt jak najbardziej wart polecenia, za około 1500zł ciężko nabyć cokolwiek lepszego. Czy Redmi Note 5 ma wobec niego jakiekolwiek szanse?

Sprawdźmy!

Redmi Note 5 dostępny jest czterech kolorach. Ten błękitny nawet fajnie wygląda, ale dziś przetestujemy czarny.
A tak prezentuje się pudełko – całkiem elegancko. W środku czysty minimalizm – telefon, kabelek, ładowarka, silikonowe etui.

Na oko i do ręki

„Piątka” na tle swoich poprzedników wyróżnia się przede wszystkim ekranem o proporcjach 18:9 z zaokrąglonymi rogami. Nie powiem – wygląda to bardzo świeżo i elegancko, zdecydowanie drożej niż wskazywałaby na to cena urządzenia. Pod względem jakości (podświetlenie i odwzorowanie kolorów) nie odbiega to jakoś szczególnie od Mi6 – jest zwyczajnie flagowo i bez obciachu. Na plus minimalna i maksymalna jasność, która pozwala wygodnie korzystać z telefonu zarówno na plaży jak i pod kołdrą.

Po uchwyceniu telefonu czujemy chłód metalu na tylnej pokrywie oraz po bokach – górne ramki z kolei wykonane są z plastiku, który na pierwszy rzut oka nie różni się niczym od aluminium. Mi to akurat zbytnio do gustu nie przypadło i bardziej podobają mi się obudowy typu unibody, tj. miało to miejsce w Mi 5X, ale to tylko kwestia gustów, bo rzecz źle nie wygląda, a jest spasowana doskonale.

Telefon sam w sobie dobrze leży w dłoni, mimo sześciu cali nie jest przesadnie duży, choć śliskość zastosowanych materiałów podpowiada, że bez etui się nie obędzie – doliczcie sobie kilka dodatkowych milimetrów wzdłuż i wszerz. Tu mała dygresja – telefon ledwo miał swoją premierę, a już jest okrutnie popularny, przez co internetowe sklepy pełne są pasujących akcesoriów – każdy znajdzie coś dla siebie.

Rzut oka na Input-Output i co my tu mamy?

  • na górze mikrofon i emiter podczerwieni, fajny bajer – dobrze, ze Xiaomi o tym nie zapomniało;
  • przyciski głośności i włącznik o odpowiedniej długości, wysokości i skoku, nic nie klekocze;
  • od spodu mamy wymierającego już minijacka, drugi mikrofonik, kratownicę głośnika mono oraz złącze microusb (OTG). Chciało by się usb-c, ale to jeszcze nie ta półka cenowa;
  • po prawej znajdziemy tylko hybrydową tackę na 2 karty sim (lub sim + microsd); oba interfejsy działają tak jak trzeba;
  • z przodu 20MP (!!) kamerka selfie, głośnik do rozmów (niestety nie działa w trybie stereo, tj. w Mi6), czujnik zbliżeniowy, dioda powiadomień, oraz – wisienka na torcie – dioda doświetlająca (!!!);
  • na tyle (błyskawicznie działający!) czytnik linii papilarnych oraz „wysepka” z dwoma aparatami oraz podwójną diodą doświetlającą. Rzecz wystaje może na 1mm, ale doskonale zlewa się z dołączonym silikonowym etui;
Tak jak lubię MIUI tak nie trawię launcherów bez szuflady aplikacji – stąd Nova na ekranie głównym.
Telefon ładnie się prezentuje i dobrze leży w dłoni, ale rozmiar czasami jednak potrafi nastręczyć problemów.
Wystający aparat robi się powoli standardem, ale w dalszej części tekstu dowiecie się, że warto było pójść na taki kompromis.
Na spodzie klasyka: microusb i minijack. Plus i minus wzajemnie się znoszą, zatem bez komentarza.

Co piszczy w środku?

Xiaomi Redmi Note 5 (PRO)
Data pojawienia się na rynkumarzec 2018
Wymiary (mm)158,6 x 75,4 x 8,1
Waga181g
Ekran/powłoka1080 x 2160 px (5,99") 403 ppi, IPS
Gorilla v3 (??), 2.5D
BateriaLi-Po 4000 mAh
Dostępne koloryniebieski, złoty, czarny, różowy
CPU/GPUSnapdragon 636 1,8 GHz, 8 rdzeni, 14nm
GPU: Adreno 509
RAM3GB (testowany poniżej)/4GB/6GB
Pamięć na dane32GB/64GB
Kamera/Aparat20MP (f/2.2) + dioda doświetlająca (przód)
12MP (f/2.2) + 5MP (f/2.0) (tył, dioda x2)
Bluetooth/NFCBT5/brak NFC
WiFiDwuzakresowe - 2.4/5GHz b/g/n/a/ac
GPSGPS/Beidou/Glonass
Łączność/LTEFDD LTE: 850, 900, 1800, 2100
TDD LTE: 1900, 2300, 2500
USB OTG/HDMI/Miracast/minijackmicrousb 2.0/OTG/Miracast/brak MHL/minijack 3.5mm
Slot microSD/DualsimDualsim (standby), hybrydowy (microsd)
SystemAndroid 8.1, nakładka MIUI 9
Pozostałe/CenaPilot IRDA
Czytnik linii papilarnych (z tyłu)
Cena w Chinach: 1099RMB (3/32GB) ok. 635zł
1399RMB (4/64GB) ok. 809zł
1699RMB (6/64GB) ok. 982zł

Źródło: gsmarena.com

W codziennym użytkowaniu telefon sprawdza się lepiej niż poprawnie. W porównaniu z innymi telefonami, które przeszły mi przez palce umieściłbym go w górnej połowie listy. Takie Mi6 (S835) czy Le ECO Pro3 (S821) działały znacznie szybciej, ale już Yotaphone 2 (S801) oraz Asus Memopad Me581CL (Atom) mocno ustępują mu wydajnością. Myślę, że zainstalowany tutaj Snap 636 wydajnością przypomina kilkuletniego S810, bowiem odczucia z korzystania były bardzo podobne jak przypadku zabawy z One Plus 2 oraz Moto X Force wyposażonymi właśnie w ten układ. Tzn. było szybko ale nie natychmiastowo, widać miejsce na poprawę. Dygresja – nie zauważyłem tutaj takich temperatur jak w Yotaphone czy Moto XF, choć oczywiście czuć ciepło układu – szczególnie podczas wideokonferencji.

RN5, jak przystało na telefon od Xiaomi, działa pod kontrolą nakładki MIUI, którą dokładnie opisałem podczas testowania Mi6 i nie zamierzam się powtarzać. Prawda jest taka, że choć lubię czystego Androida, to MIUI ma w sobie pewien czar, któremu nie mogę się oprzeć i nie ciągnie mnie ku romom pozbawionym tego elementu. Może to jej urok, może to mejbelin? Nie wiem, ale podoba mi się to, że w płynny sposób łączy dwa światy – geeków oraz „konsumentów-generałów” (ang. ’general consumers’), tym pierwszym zapewniając multum opcji i ciekawych bajerów, tych drugich z kolei racząc prostotą, spójnością oraz mnogością ślicznych motywów.

A propos bajerów, bawiąc się RN5 koniecznie rzućcie okiem na:

  • odblokowanie twarzą; super sprawa, szczególnie przy tak dużym telefonie i z czytnikiem umieszczonym z tyłu obudowy. Co prawa obecnie działa to niby tylko na chińskim romie, ale podobno na „globalu” wystarczy zmienić region na Indie (spoko, język pozostanie polski) i też zaskoczy. W tym miejscu muszę jednak zauważyć, że ta funkcja działa wolniej niż w Mi6 („na oko” 0.3s we flagowcu i niepełna sekunda w RN5);
  • gesty pełnoekranowe; coś jak w iPhonie X ale ciut inaczej: pociągnięciem od dolnej belki w górę wracamy do ekranu głównego (Home), pociągnięcie i przytrzymanie daje dostęp do ostatnio używanych appek (Recents), zaś przesunięcie od lewej/prawej belki w kierunku środka ekranu to „trójkącik” czyli klawisz powrotu (Back). Jeśli chodzi o moją subiektywną opinię to rozwiązanie mi się podoba, ale wymaga ono dopracowania, bo nie zawsze poprawnie rozpozna nasz gest (szczególnie jeśli „nachodzi” na natywny gest aplikacji z której obecnie korzystamy), a ponadto nikt mi nie wmówi, że jest szybsze od standardowych przycisków systemowych na dolnej belce.
  • podwójne tapnięcie do wybudzenia telefonu; fajnie działa właśnie w zestawieniu z rozpoznawaniem twarzy;
  • motywy, które w szybki sposób pozwalają zmienić kolor przewodni nakładki, zastosowane elementy designu oraz ikony. Sporo tematów dostępnych jest za darmo, ale są również bardziej rozbudowane i płatne;
  • chmura MiCloud, która zapamiętuje wybrane elementy systemu (ustawienia, kontakty, wiadomości, hasła wifi, zdjęcia, zainstalowane appki, układ ikon w launcherze itp.) i pozwala bardzo szybko przywrócić taki backup w przypadku resetu. Za darmo dostajemy 5GB, kolejne można dokupić (u mnie działa +20GB za około 50zł/rok, setka jest za 90zł, a terabajt chodzi po około 400zł);
  • tryb jednej ręki dzięki któremu prostym gestem (niestety nie działa to jeszcze w parze z gestami pełnoekr.) zmniejszymy ekran do 4.5/4/3.5 cala;
  • dodałbym tu jeszcze Mi AI, czyli inteligentnego asystenta, ale funkcja działa tylko po chińsku, więc musimy obejść się smakiem.

Aby testom stało się zadość – poniżej rzucam kilka benchmarków wraz z porównaniem do Mi6.

Ekran domowy i szczegóły oprogramowania. Znowu Nova, ale tu warto zauważyć, że ze względu na wydłużony ekran mieści mi się jeden rząd ikon więcej.
Różnica w wydajności pomiędzy flagowcem i budżetowcem jest, chociaż nie tak wyraźna jak mogłyby na to wskazywać cyferki. Redmi działa szybko, Mi6 – natychmiastowo.

Na koniec testów wydajności chciałbym dodać, że RN5 sprzedawany jest w kilku różnych wariantach: z 3,4 i 6GB RAM. Tego elementu oczywiście im więcej tym lepiej, ale nie radziłbym przesadzać – o ile polecam wersję z 4GB, bo jest bardziej przyszłościowa i podczas użytkowania tej z 3GB trochę ponarzekałem na ubijanie appek w tle, to jednak cena 6/64 przekracza już koszt Mi 6X oraz zbliża się do Mi Note 3, które to sprzęty wydają się jakby lepszą ofertą.

Ponadto mamy dostęp do kilku różnych wersji oprogramowania:

  • chińska zawsze aktualizowana jest w pierwszej kolejności, ale nie zawiera języka polskiego (tylko chińskie dialekty oraz angielski) oraz Sklepu Google Play (trzeba doinstalować osobno), na tej telefon był testowany;
  • global to oficjalna wersja na pozostałe rynki, ma Sklep Play oraz masę dostępnych języków, ale jest bardzo opóźniona pod względem aktualizacji (kiedy zacząłem testy RN5 wciąż działała na Nougacie!);
  • miui.eu to europejska modyfikacja chińskiego oprogramowania, niby powinna działać równie sprawnie, ale zauważyłem spadki wydajności (10k mniej w Antutu) oraz przycinki animacji;
  • miui.pl to z kolei polska modyfikacja miui.eu, ale nie wnikałem w szczegóły co dokładnie zmieniono – dla mnie ważne było tylko to, ze działa równie ślamazarnie co pierwowzór;

  • 1
  • 2
  • 3
‹›

Tags: 18:9 budżetowiec redmi smartfon telefon xiaomi

Continue Reading

Previous: Into The Breach – recenzja gry (Windows)
Next: Chiński MiStore

Related Stories

Mageege Moon104 – test niskoprofilowego mechanika
  • Sprzęt

Mageege Moon104 – test niskoprofilowego mechanika

11 marca 2025
Przebranżowienie cz.4
  • Programowanie

Przebranżowienie cz.4

27 lutego 2025
Smartfon Jutra
  • Sprzęt

Smartfon Jutra

15 lutego 2025

Ze świata

  • Antyweb
  • Kwantowo
  • Dwóch po dwóch
ChatGPT stał się jeszcze lepszy. Oto nowy i do tego tani plan
Karta SIM bez rejestracji - czy to jeszcze możliwe i… czy ma sens?
Koniec balu. O te karty NVIDII będzie trudniej na rynku. Dużo trudniej
Dowiedz się jak AI pomaga w nauce! clickON to bezpłatne warsztaty nie tylko dla najmłodszych
Napakowana lista nowości HBO Max. Przezabawna trylogia i wiele więcej
Jak stworzyć miasto przyjazne rowerom? Paryż mówi to jasno
Samsung zaskoczy swoich fanów. Przecieki odkrywają sekret nowych flagowców
Twórca ChatGPT coś kombinuje. Czym jest Projekt Agora?
Elon Musk nie ma powodu do radości. Użytkownicy zgłaszają problemy
Słucham tego zamiast książek i podcastów. Ty też powinieneś spróbować
ChatGPT z dużą nowością. Przyda się, jeżeli często korzystasz
Powstał cukier doskonały. Niskie kalorie, brak wyrzutu insuliny
Windows Vista umarł doszczętnie. Microsoft wyciągnął wtyczkę
Internet mobilny w Plus – najlepsze oferty na styczeń 2026
Windows z poważnym błędem. Może ci nie działać podstawowa funkcja
Używasz tych słuchawek? Zrób to jak najszybciej dla własnego bezpieczeństwa
Gmail jeszcze nigdy nie był tak wygodny. Zastanów się dobrze, nim aktywujesz
Co dalej z "amerykańskim" smartfonem Trump Mobile? Politycy reagują
WhatsApp z fantastyczną zmianą. Mała rzecz, a ucieszy miliony
Wszyscy o nim mówią. Wyczekiwany hit już na Netflix
To by było na tyle, jeśli chodzi o możliwość ugody
Ocalić od zapomnienia
Ostatni kwant
ALH 84001 – meteoryt, o którym mówiono nawet w Białym Domu
HESS zarejestrował kosmiczny elektron o niespotykanej energii [Phys. Rev. Lett.]
Matka ciemnej materii – recenzja biografii “Vera Rubin. Życie”
Satelita, który zerwał się ze smyczy
Wiadomość od Carla Sagana do przyszłych eksploratorów Marsa
Ile najdłużej może trwać zaćmienie Słońca?
Nowa największa liczba pierwsza ma ponad 41 milionów cyfr [GIMPS]
30 lat konsoli PlayStation – Odcinek #130
Omawiamy serię The Walking Dead (gość: Stary Gracz)
Nikt nie potrzebuje cienkich smartfonów – Odcinek #129
To ostatni dzwonek na kolekcjonowanie gier i filmów
Najlepsza relacja z PGA 2025 (Poznań Game Arena)
Bumblebee wśród klawiatur. Marvo Meqa 80W – recenzja
Pierwsze spotkanie z Omoda 7 Super Hybrid
Logitech MX Master 4, Wednesday, 1670 sezon 2 – Odcinek #128
Tani pad, który chciał być jak DualSense. Test Monka Contra GT-96
Secret Service i prasa komputerowa w Polsce – Odcinek #127

To może cię zainteresować:

Mageege Moon104 – test niskoprofilowego mechanika
  • Sprzęt

Mageege Moon104 – test niskoprofilowego mechanika

11 marca 2025
Przebranżowienie cz.4
  • Programowanie

Przebranżowienie cz.4

27 lutego 2025
Smartfon Jutra
  • Sprzęt

Smartfon Jutra

15 lutego 2025
Czym jest Swagger?
  • Programowanie

Czym jest Swagger?

22 lipca 2024
  • Technologie jutra
  • Sprzęt jutra
  • Aplikacje jutra
  • Programowanie
  • Księga Drogi
  • Renowacja
  • Różności
  • Archiwum
  • Autor
Copyright © All rights reserved. | DarkNews by AF themes.